Transparent zastąpił na elewacji biura Prawa i Sprawiedliwości zwykłe partyjne reklamy. Atak na homoseksualistów politycy z Kościerzyny wzmacniają odwołaniem do Jana Pawła II: "Dziś lesby-geje, jutro zoofiliści, kto pojutrze? Czy tak ma wyglądać wolność i demokracja? To jest SYFILIZACJA!!! Najznamienitszy z rodu Polaków przygląda się z Domu Pana. Dokąd zmierzasz Narodzie Polski".
Autor - Waldemar Bonkowski, szef partii w powiecie kościerskim i członek krajowej Rady Politycznej PiS - jest dumny ze swojego dzieła: - Zareagowałem w ten sposób na paradę gejów - mówi. - Homoseksualiści to ludzie chorzy, prywatnie niech sobie robią, co chcą, ale nie powinni publicznie pokazywać swoich skłonności. Ich zachowanie na pewno nie spodobałoby się naszemu papieżowi.
Bonkowski - rolnik z zawodowym wykształceniem - osobiście wyklejał litery na czystym odwrocie partyjnego baneru. Podczas tej roboty popełnił błąd - myślał "zoofile", a wyszło "zoofiliści". - Ale wyraz "syfilizacja" jest taki, jak zamierzałem. To taka nowa gejowska cywilizacja. Kolegom z partii bardzo się spodobało to określenie - przekonuje.
Wczoraj "Gazeta" opisała przypadek
bielskiego działacza PiS, który porównał homoseksualistów do zwierząt. Poseł Tadeusz Cymański zapowiedział, że polityk odpowie przed rzecznikiem dyscypliny partyjnej. Sprawą transparentu z Kościerzyny nie zajmie się nikt - w tamtejszej siedzibie partii mieści się filia biura poselskiego Cymańskiego, a Bonkowski jest członkiem komisji sprawdzającej, czy kandydaci PiS na posłów oraz radnych mają odpowiednio wysokie morale.
Cymański: - Zgadzam się z kolegami z Kościerzyny, że należy zatrzymać ekspansję homoseksualizmu. Nie podoba mi się natomiast mocny język, bo słowo "syfilizacja" jest chyba trochę przesadzone. Warto jednak dodać, że ten kto sieje wiatr, zbiera później burzę. Gdyby nie duża aktywność środowisk gejowskich, to nie byłoby takich transparentów.
Niedawno "syfilizacja" zniknęła z budynku, a Bonkowski uważa, że odpowiedzialni są za to homoseksualiści: - Transparent ukradli w nocy nieznani sprawcy - mówi. - Podejrzewam, że stoją za tym jakieś przyjezdne środowiska gejowskie, bo w Kościerzynie takich nie mamy.
Kościerski PiS nie pierwszy raz zajmuje się obyczajami. W marcu Bonkowski zorganizował protest przeciwko imprezie "Striptiz męski z okazji Dnia Kobiet", która odbyła się w jednym z lokali gastronomicznych. Zarzucił władzom Kościerzyny z Platformy Obywatelskiej, że miasto udostępniło słupy na ogłoszenia o striptizie. Jak się później okazało, samorząd nie miał ze sprawą nic wspólnego. Bonkowski wysłał jednak swoich ludzi na ulicę, by rozprowadzali ulotki: "Burmistrz przecież widzi, co jest na plakatach, i ma odpowiednie służby, które powinny się tym zająć. Niebawem może dojść do sytuacji, że na słupach zawisną plakaty ze swastyką!".