Grzegorz Napierlaski stwierdził, że jest katolikiem i dlatego nie zgadza się na śluby homoseksualistów i adoptowanie przez nich dzieci.
Szef SLD ujawnił, że osobiście nie podobają mu się małżeństwa osób tej samej płci. "Jestem za legalizacją. Jestem za, natomiast czy to ma być ta forma i czy mamy nazywać to małżeństwem? Nie wiem, nie jestem przekonany" - tłumaczył Napieralski.
Jeszcze ostrzej mówił o swoim stosunku do adopcji dzieci przez homoseksualistów. "Pary homoseksualne mogą żyć w związkach i być równe wobec prawa, ale tutaj mam duże wątpliwości. Jestem katolikiem" - wyznał Grzegorz Napieralski.
Poniżej fragment rozmowy dotyczący interesujących nas kwestii:
Gość Radia Zet - Monika Olejnik rozmawia z Grzegorzem Napieralskim, szefem SLD
Monika Olejnik: Czy według pana homoseksualiści mogą mieć dzieci, adoptować dzieci?
Grzegorz Napieralski: Mogą żyć w związkach i być równi wobec prawa, ale tutaj mam duże wątpliwości.
Monika Olejnik: Czyli nie, adoptować dzieci nie?
Grzegorz Napieralski: Mam bardzo duże wątpliwości.
Monika Olejnik: Powiedział Grzegorz Napieralski, a teraz przenosimy się na www.radiozet.pl, A dlaczego według pana homoseksualiści nie mogą mieć dzieci, prawa do adopcji dzieci.
Grzegorz Napieralski: Nie mówię czy mogą, czy nie mogą.
Monika Olejnik: Ma pan wątpliwości, na czym polegają pana wątpliwości?
Grzegorz Napieralski: Mam wątpliwości czy stworzą identyczne warunki dla wychowania dziecka, jak normalna, prawdziwa rodzina, która dzisiaj jest normą.
Monika Olejnik: No, ale mamy rodziny, które są pijakami i mają dzieci, prawda?
Grzegorz Napieralski: To prawda, dlatego powiadam jeszcze raz, ja nie powiedziałem twierdząco, tylko powiedziałem, że mam wątpliwości. Jestem człowiekiem, który chce dowiedzieć się jak najwięcej, jeżeli te wątpliwości zostaną rozwiane to będzie moja...
Monika Olejnik: A w jaki sposób mogą być rozwiane?
Grzegorz Napieralski: Choćby przez rozmowę ze specjalistami.
Monika Olejnik: A rozmawiał pan ze specjalistami na ten temat?
Grzegorz Napieralski: Kilka razy już tak.
Monika Olejnik: I co specjaliści mówią, że dwóch mężczyzn nie może wychować...
Grzegorz Napieralski: Wiele opinii, nie, wiele opinii było bardzo pozytywnych. Mówili, że proces wychowania choćby w domu, gdzie jest dwóch mężczyzn, czy dwie kobiety nie wpływa na rozwój dziecka w sensie jego seksualności, taka była teza. Jeżeli te dwie osoby, które - mówią dalej specjaliści - będą troszczyć się tak samo, jak rodzina składająca się z mężczyzny i z kobiety, a być może nawet więcej to więcej miłości będzie w takim domu. Jeżeli takich opinii, znanych osobistości będzie coraz więcej, jestem gotowy przyjąć te argumenty.
Monika Olejnik: A to nie jest sprzeczne z tym, że jest pan katolikiem, bo jest pan katolikiem.
Grzegorz Napieralski: Ale mówimy o wychowaniu dzieci, o miłości, mówimy o tym, co jest najważniejsze dla ludzi, którzy chcą się kochać.
Monika Olejnik: No tak, ale jest pan katolikiem, czy to nie jest sprzeczne z pana wiarą, jest pan katolikiem, czy nie?
Grzegorz Napieralski: Nie, tak, ale nie, proszę zwrócić uwagę.
Monika Olejnik: Tak, czy nie?
Grzegorz Napieralski: No jestem, to powiedziałem tak. Ale zwróćmy uwagę na coś innego, otóż dwie osoby tej samej płci obdarzają się uczuciem i to nie jest ich widzi mi się, tylko to jest coś, co jest dla nich normalne. I to jest szczęście dla tych ludzi i ja to aprobuję, dlatego że każda religia nie może zabraniać szczęścia.
Monika Olejnik: Czyli pan, jako katolik aprobuje szczęście homoseksualistów w związku i to, że powinni mieć prawo do tego żeby adoptować dzieci.
Grzegorz Napieralski: I powinny, te pary powinny mieć prawo do tego żeby wspólnie rozliczać się z podatków, powinny mieć prawo żeby się nawzajem odwiedzać w szpitalach, powinny mieć prawo, powiem może rzeczy nieprzyjemne, ale w razie zgonu jednej z tych osób, mieć prawo do spadku, mieć prawo do...
Monika Olejnik: A do zawierania małżeństw?
Grzegorz Napieralski: Do zawierania takiego związku, który będzie im dawał pełne prawo, pełne prawo...
Monika Olejnik: Czyli małżeństw nie?
Grzegorz Napieralski: Nie wiem czy nazwać to małżeństwem.
Monika Olejnik: Nie, no ale są małżeństwa w niektórych krajach Unii Europejskiej są.
Grzegorz Napieralski: A w niektórych są ustawy o konkubinacie, gdzie właśnie te sprawy się reguluje.
Monika Olejnik: Czyli przeciwko małżeństwu pan jest, a za konkubinatem, tak?
Grzegorz Napieralski: I reguluje się to w ten sposób, bo to się szerzej ten problem rozkłada, że również te osoby, czyli mężczyzna i kobieta, którzy nie chcą zawierać związku małżeńskiego mogą sobie w takim związku żyć przez wiele, wiele lat...
Monika Olejnik: Nikt, nigdy, nikt nikogo nie zmusza, ale pytam się czy według pana...
Grzegorz Napieralski: To prawda, tylko ważne jest to, że dzisiaj nie jest to prawnie uregulowane, czyli nie daj Boże jedna z tych osób zachoruje, to druga osoba nie może odwiedzać w szpitalu, nie mogą się wspólnie rozliczać...
Monika Olejnik: No ja wiem, wiem, ale jest pan przeciwnikiem legalizacji małżeństwa.
Grzegorz Napieralski: Legalizacja - jestem za, natomiast czy to ma być forma i nazywać to mamy małżeństwem, nie wiem, nie jestem przekonany.
Monika Olejnik: Znaczy, ale nie wiem, no ja wiem, jakie są moje poglądy, jakie są pana poglądy, czy pan uważa, że w Polsce powinno się dopuścić do tego żeby były małżeństwa homoseksualne, tak, albo nie.
Grzegorz Napieralski: Powinno się dopuścić, powinno się dopuścić do legalizacji tych związków.
Monika Olejnik: Ja wiem.
Grzegorz Napieralski: A jak je będziemy nazywali, bo ja bym nie chciał żeby była debata o nazewnictwie żeby potem jeden z biskupów nie wytoczył armaty i krzyczał co my mówimy, ja mówię o legalizacji związków. Osoby tej samej płci, żeby one mogły tak samo funkcjonować.
Monika Olejnik: Czyli rozumiem - małżeństwa nie, a legalizacja tak.
Grzegorz Napieralski: Żeby mogły funkcjonować tak samo, jak pary mężczyzny i kobiety, które zawarły związek małżeński zgodnie z prawem.
Monika Olejnik: Ale jest pan przeciwko małżeństwom.
Grzegorz Napieralski: Tego słowa bym nie używał, żeby dzisiaj nikt nie zarzucił, że my chcemy...
Monika Olejnik: Nie, ale to jest, wie pan to jest tak, że z jednej strony pan chce się podlizać środowiskom gejowskim, a z drugiej strony nie, no bo może pan powiedzieć, żeby wszystkie prawa były przestrzegane, ale jednocześnie jestem przeciwko temu żeby zawierali śluby, no.
Grzegorz Napieralski: Nie, no ślub kojarzy się dzisiaj z tym, co się dzieje w Kościele.
Monika Olejnik: Nie, ślub można również zawrzeć...
Grzegorz Napieralski: W Urzędzie Stanu Cywilnego, więc ja bym chciał żeby prawo dało taką możliwość, żeby para składająca się z dwóch kobiet, bądź dwóch mężczyzn, mogła zawrzeć wobec prawa taki związek i mieć przypieczętowane prawnie, jasne i czytelne. A jak będziemy to nazywali to już mniejsza o to.
Cały tekst: http://www.radiozet.pl/Programy/Gosc-Radia-ZET/Grzegorz-Napieralski