Dziś jest czwartek, 23 marca 2017. Imieniny Feliksa, Konrada, Zbysławy.



LOGOWANIE
  login:     hasło:                     Nie pamiętam hasła!     Nie masz konta? Zarejestruj się

Artykuły

Euroshame 2010

2010-07-23 / Łukasz Pałucki
Komentarze: 23

Miały być dziesiątki a nawet setki tysięcy osób a skończyło się na 8 tysiącach z czego tylko połowę stanowili Polacy. Europride miała być promocją Warszawy a okazała się klapą i kompromitacją wszystkich zaangażowanych stron. Była masa błędów organizacyjnych jednak najciekawsze działo się za kulisami…

 

PO to prawica – odkryciem roku

Pisałem już nieraz na tym blogu o Paradach Równości. Pisałem prognozy i analizy i jak do tej pory trafiałem (linki poniżej). Przy Europride byłem ostrożniejszy. To całkiem inna impreza niż Parada Równości. Jednak i ja musiałem coś powiedzieć gdy na dzień przez Europride moi koledzy z Rainbow Rose zapytali mnie wprost ilu osób się spodziewam. Odpowiedziałem, że przy tak fatalnej organizacji 10 tys byłoby sukcesem ale spodziewam się mniej. Nie wierzyli mi, mówili, że jestem pesymistą i że to niemożliwe aby na EUROPRIDE przybyły TYLKO tyle. W sumie większość delegatów Rainbow Rose ma większe doświadczenie z Europride niż ja ale niestety znowu trafiłem. Mógłbym zostać paradową pogodynką.

Historia Europride w Warszawie zaczęła się ponad dwa lata temu. Już wtedy radny warszawski SDPL Bartosz Dominiak pisał listy do Hanny Gronkiewicz-Waltz aby zaangażowała się w tą imprezę. Ponadto Dominiak przestrzegał organizatora imprezy Tomka Bączkowskiego o pułapkach jakie go czekają przy rozmowach z miastem. Bączkowski jednak wiedział lepiej i przestał się kontaktować z lokalnymi politykami SDPL i SLD po czym zapałał miłością do stołecznej Platformy Obywatelskiej. Wierzył, że dogada się z tą partią a Hanna Gronkiewicz-Waltz otworzy Europride jako prezydent Warszawy. Szczytem wazeliniarstwa było wręczenie homofobicznemu posłowi Palikotowi „elitarnej gejowskiej” nagrody Hiacynta w roku 2009. Piszę „elitarnej gejowskiej” w cudzysłowiu bo od tej pory dostanie tej nagrody to w wielu kręgach obciach. HGW załatwiła Bączkowskiego bardzo prosto. Przekazała sprawę do Przewodniczącej Rady, ta z kolei przekazała to do nic nie znaczącej urzędniczki bez jakichkolwiek kompetencji. Od razu widać że kanał, jednak Bączkowski wierzył, że rozmawia z miastem i coś uda mu się załatwić.

 

Fundacja z nieprawego łoża

Twórcą Parady Równości jest Szymon Niemiec, wcześniej działacz lewicowy (min. Szef Unii Lewicy) a dzisiaj pastor Wolnego Kościoła Reformowanego. Tylko on ma prawo do używania nazwy „Parada Równości” bo jest twórcą. W 2005 roku powstała jednak tak zwana Fundacja Równości która promowała się jako dziecko trzech stowarzyszeń: ILGCN Polska (Szymon Niemiec), Kampania Przeciw Homofobii (Robert Biedroń który Niemca od zawsze nienawidził) oraz Lambda Warszawa (Iga Kostrzewa). Ledwo Fundacja powstała i już zaczęła łamać własny statut. KPH i Lambda zawiązały sojusz przeciwko ILGCN i organizowały posiedzenia fundatorów BEZ Szymona Niemca. ILGCN Polska w końcu zajrzało do papierów sądowych i odkryło, że Robert Biedroń złożył pismo w którym informuje o rezygnacji Szymona Niemca z bycia fundatorem. Ten odpowiedział na to zgłoszeniem do prokuratury. Poświadczanie nieprawdy jest w Polsce przestępstwem za które grozi kara więzienia. Ta historia jest dłuższa bo zahacza jeszcze o łamanie przepisów przez Tomka Bączkowskiego (wcześniej był działaczem KPH) – nie składanie raportów rocznych ale daruję sobie bo to nudne… Zainteresowanym polecam wyszukiwarkę portalu gaylife.pl . Redaktor Naczelny tej strony - Jacek Adler poświęcił trochę czasu i powyciągał na światło dzienne ciekawe dokumenty (są wyraźne skany). W moim odczuciu średnio zdolny prokurator doprowadziłby do skazania Roberta Biedronia prawomocnym wyrokiem sądu, jednak zastrzegam, że nie jestem prawnikiem. Kiedy Tomasz Bączkowski wywoływał kolejne skandale w środowisku lgbt (np. założył po cichu spółkę CePeD która miała wystawiać faktury za platformy na paradzie) od Fundacji uciekały kolejne osoby. Pod koniec zeszłego roku Stowarzyszenie Lambda Warszawa „po cichu” wycofało się z Fundacji Równości. Działacze Lambdy nigdzie tej informacji nie podali i twardo odmawiają odpowiedzi na pytania dot. Fundacji, ale potrafię to udowodnić bo akurat dysponuję nagraniem z wywiadu jakiego udzieliła Iga Kostrzewa jednemu z portali gejowskich. Tak oto Fundacja Równości weszła w rok 2010 jako przedłużenie stowarzyszenia Kampania Przeciw Homofobii. Delikatnie mówiąc nie mam zbyt dobrej opinii na temat etycznych standardów członków władz tego stowarzyszenia jednak nigdy nie odmawiałem im dobrej organizacji. Skuteczność z jaką KPH wyciąga publiczne pieniądze na często niepotrzebne projekty nieraz wprawiała mnie w osłupienie. Jednak zależna od nich w 100 % Fundacja Równości jest ich żywą antyreklamą.

 

Gejowska Droga Krzyżowa

SDPL miało już trzy własne platformy na paradach gejowskich. Wszystkie organizowałem ja wraz z Pawłem Kiepuszewskim (działacz z warszawskiego Bemowa) z mocnym wsparciem partyjnej młodzieżówki. Chcąc nie chcąc musieliśmy współpracować z Fundacją Równości. Zawsze to wyglądało tak samo. SDPL wspierało Paradę, wystawiało platformę i płaciło - Fundacja Równości brała pieniądze i zapraszała na swoją platformę polityków SLD. Efekt: po paradzie w mediach byli głównie politycy SLD którzy NIC dla parady ani gejów i lesbijek nie zrobili. Ja nie mam pretensji tutaj do Ryszarda Kalisza, że z tych zaproszeń korzystał. W końcu nic nie musiał robić, nie musiał wydawać ani grosza z partyjnej kasy a i tak miał pewność, że wieczorem będzie w wiadomościach. Nie będę się wkurzał na wilki, że jedzą owce. A Fundacja Równości to właśnie taka owca. Ten jej nie miał kto jej nie chciał. Palikot nie chciał, no to przynajmniej SLD ją wykorzystuje. Szlag mnie tylko trafia, że to nie Fundacja była wykorzystywana tylko SDPL oraz kluby gejowskie które płaciły fundacji za swoje platformy. To za ich pieniądze jechali politycy SLD. Sojusz nie dość, że gejom nie pomaga to jeszcze na nich pasożytuje – robi sobie PR i bawi się na ich koszt. Twórcą tego świństwa jest Tomasz Bączkowski – to jego odpowiedź na całą pomoc jakiej doświadczył ze strony warszawskiego środowiska lgbt oraz Socjaldemokracji Polskiej. Tomasz Bączkowski od czterech lat skutecznie przekonuje władze SLD, że geje i lesbijki są dla nich jak pies, można go kopnąć i o niego nie dbać - i tak przybiegnie się łasić.
W zeszłym roku powiedziałem DOŚĆ ! Członkowie zarządu SDPL przecierali oczy ze zdumienia kiedy ja-działacz gejowski przekonywałem ich żeby NIE wystawiać platformy. Decyzja była trafiona. Parada w 2009 roku to było dno i zapowiedź porażki Europride. Według mnie to nie homofobia Hanny Gronkiewicz-Waltz utopiła Europride. Zrobili to sami organizatorzy.

W zeszłym roku byłem przekonany, że już nigdy nie będę musiał się użerać z Fundacją Równości. Ale sytuacja się zmieniła. Kiedy w grudniu 2009 podczas Kongresu Europejskiej Partii Socjalistów w Pradze dowiedziałem się, że w roku 2010 to właśnie SDPL będzie gospodarzem Konferencji Rainbow Rose – myślałem, że z radości zatańczę kankana (co przy mojej wadze nie jest wcale łatwe). Największa polityczna sieć działaczy lgbt w Europie przyjedzie właśnie do nas. To był sukces Wojtka Filemonowicza – szefa SDPL który w Pradze brylował ze swoją znajomością kilku języków obcych. To on zaprosił Rainbow Rose do Warszawy. Dla mnie to była też informacja, że trochę nie mam wyjścia i muszę zrobić kolejną platformę na paradzie. Czekała mnie kolejna Gejowska Droga Krzyżowa z Fundacją Równości. Efekty współpracy z Fundacją Równości już nieraz opisywałem (polecam linki na końcu). Jednak to co się działo w tym roku przerosło najgorsze oczekiwania. Nie będę się tu rozpisywał, wystarczy poczytać archiwa WSZYSTKICH portali gejowskich – jest tam mnóstwo opisów tego jakie hece wyczyniano.
Fundacja Równości składa się tak naprawdę z trzech osób: Tomasza Bączkowskiego (księgowy z Berlina), Adam Biskupiak (księgowy), Konrad Niemoński (zachowuje się jak stereotypowy księgowy). W całym swoim trzydziestoletnim życiu nie spotkałem jeszcze ludzi tak nie nadających się do organizowania imprez publicznych. Myślę, że ich ignorancja jest równa tylko ich arogancji. Dzisiaj te nazwiska to najbardziej znienawidzeni ludzie w warszawskim środowisku gejów i lesbijek. Sam jestem zaskoczony jak daleko to zaszło. Jeden z moich znajomych niedawno mi powiedział, że jeszcze odrobina tej niechęci i dojdzie do linczu. Stołeczne lesbijki i geje mogą zwyczajnie ruszyć z pochodniami na Marszałkowską i puścić z dymem Fundację Równości. Ciężko sobie na tą niechęć zapracowali.
Myślę, że lista tych którzy byliby chętni na pozbycie się Fundacji Równości jest długa:
-media gejowskie za bezczelność i ignorowanie ich istnienia (Bączkowski woli rozmawiać z mediach heteroseksualnymi – to od nich portale gejowskie mają czerpać informacje),
- kluby gejowskie za arogancje i próby bezczelnego wydojenia z pieniędzy (ile klub gejowski może wydać na promocję, żeby nie upaść ? Chyba właśnie to chciał sprawdzić eksperymentalnie Adam Biskupiak), na portalu gaylife jest nawet artykuł, gdzie redakcja opisuje jak kluby gejowskie używają teraz starego powiedzania „d**a biskupa” w nowym znaczeniu.
-zwykli geje i lesbijki za absurdalną politykę informacyjną,
-W końcu sponsorzy, za to, że najprostsze rzeczy stały się bardzo trudne. Tutaj dwa proste przykłady. W środę przed Europride było losowanie miejsc platform w paradzie. Tfu… były trzy losowania… w pierwszym fundacja nie zrobiła „kropek” obok numerków więc 6 myliło się z 9, w drugim losowaniu okazało się, że są aż trzy szóstki, w trzecim losowaniu w końcu udało się sprostać temu „wielkiemu wyzwaniu”. Jakby tego było mało Konrad Niemoński postanowił uatrakcyjnić przygotowania do parady i wyjątkowo w tym roku NIE WYDAŁ winiet na wjazd TiRów do miasta (chociaż trzymał je w ręku). Stwierdził, że winiety dostaniemy dopiero na Placu Teatralnym(tam strojono platformy). Mówiłem, że policja zatrzyma nasze TIRy ledwo przekroczymy rogatki Warszawy, ale nie Niemoński wie lepiej, policja ma numery rejestracyjne i nikogo nie zatrzyma. Oczywiście tira SDPL zatrzymano, stał cenne 40 minut przy moście siekierkowskim, aż Niemoński łaskawie poszedł do policji wyjaśniać sprawę w sobotę rano. W wyniku spóźnienia nie zdążyliśmy napompować wszystkich balonów na tirze oraz zawiesić nowych banerów. Gdyby nie szybka decyzja szefowej Frakcji Młodych SDPL – Patrycji Wróbel, żeby założyć starą wersję wystroju to pojechalibyśmy bez flag.

Krótko mówiąc Tomasz Bączkowski stał się tym czym był kiedyś Lech Kaczyński. On naprawdę zjednoczył środowisko gejowskie – przeciwko sobie ! Dzisiaj wystarczy zrobić jedno….

 

Szymonie Wróć !

Jak już napisałem jedyną osobą mającą prawa do Parady Równości jest Szymon Niemiec. Problem w tym, że Szymon już wycofał się z działalności lgbt oraz z aktywności politycznej. Szymon Niemiec zajmuje się swoim kościołem co zresztą nie podoba się gejom i lesbijkom. Nie dlatego, że ten jest religijny – oni w większości też są, ale dlatego, że ich podskórny katolicyzm mówi im, że tylko kościół katolicki ma wyłączność na Boga a wszystko inne to uzurpacja. Niemiec za to proponuje kościół który akceptuje gejów i lesbijki takimi jacy są. W 2005 roku kiedy Paradę Równości zaczął przejmować Tomasz Bączkowski widziałem w tym nadzieję na rozwój tej imprezy. O ja nieszczęsny ! Dzisiaj krzyczę: SZYMONIE WRÓĆ ! Tylko Ty możesz uratować Paradę Równości. Ludzie są gotowi do zmian. Zawiązało się już szerokie demokratyczne porozumienie na rzecz Parady Równości, potrzebują tylko kogoś kto da im prawa do nazwy. Ja sam deklaruję swoją pomoc i ciężką pracę. Idea Parady Równości zasłużyła sobie na przetrwanie. Myślę, że media lgbt chcą Twojego powrotu. Kluby gejowskie też. Środowisko Cię potrzebuję. Ja, człowiek który nieraz Cię krytykował dzisiaj proszę WRÓĆ ! Zróbmy razem świetną imprezę, gdzie każdy będzie równy.

 

Czerwony Autobus nr 4

Wypada mi jednak napisać co było fajnego w ostatnią sobotę. Jest coś co kocham w Paradzie Równości. To jechanie na platformie. Kiedy trzymam mikrofon, mam pod sobą 15 kilowatów mocy głośników to zwyczajnie „wymiatam”. Tak też się czułem 17 Lipca. Pozdrawianie warszawiaków stojących z oknach to przyjemność. Trzeba tylko uważać na staruszki z pudlami na parapecie. Raz pozdrowiłem panią z takim zwierzakiem i kiedy setki osób zaczęło do niej machać ta z wrażenia o mało nie wyrzuciła psa przez okno ! Według komentatorów mieliśmy najlepszą muzykę na paradzie. Mieliśmy też specjalną stalową konstrukcję na lawecie – duży podest z tyłu oraz osobną didżejkę z przodu. Ludzie tańczyli w środku. Nikt nie miał takiego cuda ! To dzieło Pawła Kiepuszewskiego który był też didżejem.

Mówiłem przez mikrofon po polsku, angielsku, niemiecku i rosyjsku. Jose Rois Santos z Lizbony pomógł mi i krzyczał po portugalsku, hiszpańsku i włosku. Joyce Hamilton z Holenderskiej Partii Pracy mówiła po flamandzku. Siergiej Padsasonny mówił po białorusku i ukraińsku a Gilles Bon-Maury z Francuskich Socjalistów mówił po francusku. Tego dnia „czerwony autobus SDPL mówił w 11 językach. Oczywiście kompletnie zdarłem głos.

Na platformie SDPL pojawiły się władze tej partii; szef Wojciech Filemonowicz, oraz Radny Warszawski Bartosz Dominiak (zwany największym obrońcą stołecznych lesbijek i gejów). Bartosz pozdrowił przybyłych w imieniu swoim i miasta, chociaż jest w opozycji. Cała ta impreza nie odbyłaby się gdyby nie bardzo ciężka praca Frakcji Młodych SDPL – tutaj należy się WIELKIE DZIĘKUJĘ dla Patrycji Wróbel i wszystkich ludzi z FM SDPL.
Na platformie SDPL jechała praktycznie cała Europejska lewica. Byli ludzie z Brytyjskiej Partii Pracy, z holenderskiej PvdA, z niemieckiego SPD, austriackiego SPO, długo by wymieniać…. byli ludzie naprawdę z całej Europy od Lizbony po Mińsk na Białorusi, od Oslo i Sztokholmu po Ateny. Jechali z nami też przedstawiciele związków zawodowych z Polski (OPZZ), Niemiec (VERDI) oraz Wielkiej Brytanii (UNISON). Byli też działacze innych mniejszych polskich partii, nie wszystkich znam, najwidoczniejsza była grupa mazowieckich działaczek partii Kobiet.

 

Piekarska bez klasy

SLD zapraszaliśmy 5 razy. Na paradzie członkowie Rainbow Rose pytali mnie wielokrotnie DLACZEGO nie ma SLD i czemu inni (np. ludzie z Unii Pracy) przychodzą się przynajmniej przywitać a SLD NIE. Przed Paradą sam wielokrotnie dzwoniłem do ludzi z warszawskiego SLD i zapraszałem ich na „lewicowy autobus, linia nr 4” (tego dnia nie używamy słowa platforma) jednak dostawałem odpowiedź, że większość pytanych działaczy SLD bardzo chce do nas przyjść ale ostateczną decyzję podejmie Katarzyna Piekarska. Tłumaczyłem, żeby przynajmniej się przywitali z działaczami lewicy z innych krajów skoro Piekarskiej tak śmierdzi SDPL to wcale nie musi z nami jechać, ale jak się nawet nie przywita to będzie to odebrane jako afront a nawet przejaw homofobii. Będzie awantura a może i skandal międzynarodowy a potem zwalą na nas, że SDPL opluwa sojusz. Tak bardzo chciałem, żeby tego dnia SLD chociaż na chwilę zapomniało o podziałach na lewicy, że nawet dostałem zgodę na wieszanie flag SLD na tirze SDPL. Nic nie poskutkowało ! Piekarskiej zwyczajnie zabrakło klasy. Teraz będą się tłumaczyć euro posłowie SLD z trudnych pytań w Brukseli bo jak znam delegatów Rainbow Rose to oni tego afrontu nie odpuszczą. Tylko, żeby potem nie było, że to nasza wina ! SDPL po raz kolejny wyciągnęło rękę do sojuszu i po raz kolejny zostało odtrącone.

 

Grande Finale w Borówkach

Na końcu Parady Filemonowicz i Dominiak pozdrowili wszystkich i podziękowali co wywołało oklaski, są nawet komentarze na portalu Inna Strona, że te przemówienia skuteczniej zamknęły imprezę niż oficjalne przemówienia. Zaraz potem puściliśmy YMCA co spowodowało wybuch radości tysięcy ludzi. W oficjalnych przemówieniach Wojciech Filemonowicz podziękował wszystkim przybyłym po polsku, angielsku i niemiecku co oczywiście wywołało owacje też w trzech językach. Zgodnie z moimi przewidywaniami następnego dnia w mediach był głównie Ryszard Kalisz i SLD, dziennikarze prawie nie opisali naszej platformy a artykuł w RZEPie wygląda jak świadome działanie skierowane przeciwko SDPL. Po raz kolejny okazało się, że partia polityczna nie powinna wspierać parady gejowskiej. Lepiej gejów wykorzystywać i na nich pasożytować – wtedy jest się w mediach. Po raz kolejny zrobiono nam krzywdę. Żal mi tylko młodych z Frakcji Młodych, wiem ile dziesiątek godzin ciężkiej pracy kosztowała ich budowa naszej platformy. Wiedziałem jak to się skończy, jednak ogólnie i tak jestem zadowolony. Wiem bowiem że, sukces SDPL jest cichy a jego zaskakujące owoce dopiero się objawią w przyszłości. Warto było znieść demotywujące widoki polityków SLD w telewizji, żeby osiągnąć coś ważniejszego i bardziej długotrwałego. Dzisiaj jestem pewien - Przed paradą do Warszawy zjechało trzydzieścioro wpływowych działaczy lewicowych z Europy – po paradzie wyjechało trzydzieścioro wpływowych Ambasadorów SDPL, którzy władają 17 językami. Warto było ! Jeszcze SDPL nie zginęło póki MY żyjemy !

 

Ogólnie zarówno Konferencja Rainbow Rose (poświęcę jej jeszcze osobny tekst) jak i platforma SDPL na Europride były sukcesem.

 

Łukasz Pałucki
Pełnomocnik Zarządu Krajowego SDPL ds. LGBT

 

 

Zobacz również:
EuroPride 2010 (fotorelacja)

 

 

Aby w dowolnym miejscu przeczytać naszego najnowszego newsa na wyświetlaczu swojego telefonu komórkowego, wyślij SMS o treści GNEWS na numer 71955 (koszt 1,22zł z VAT)

Chcesz być na bieżąco? Zaprenumeruj otrzymywanie nowych newsów przez SMS wysyłając na numer 79955 73955 SMS o treści GNEWS. Promocyjny abonament w cenie tylko 10,98 zł 3,66 zł (z VAT) obejmuje aż 30 kolejnych wiadomości (SMS'y wysyłane są w godz. 8-22).
KOMENTARZE (23)
1 2 »»
  Slawek - 2010-08-16 17:47:34
No tak.Teraz już wiem że w takiej atmosferze nie da się zalatwić podstawowych praw czlowieka dotyczących małżeństw.Jak było bloto tak jest i bedzie...Ludzie potrafią tylko się kłucić i dwać o własne korzyści ,mając gdzieś cierpienie ludzkie i samotność.W Polsce liczy się przeciez dobra zabawa i zadyma oraz działanie na korzyść przeciwników.Róbcie tak dalej a najlepsza elita będzie swoje domy budowac wszedzie na świecie a nie w Polsce.Powiedzcie mi ;Kto chce żyć z idiotą? No chyba tylko ktoś pełen poswięcenia.Zniszczycie przez swoje kłótnie wszystko.
  stefan - 2010-08-11 23:04:19
a ja sie pytam na co poszly p[ieniadze z licencji na parade, z oplat za mozliwosc umierszczenia swoich platform i kto najwiecej na tym zarobil?
  argyreus - 2010-08-10 09:40:36
Ale piepszenie. Była parada i każdy, kto chciał się dowiedzieć, że będzie mógł przyjść i się wydurniać. Skoro w ciągu kilku dni da się spontanicznie zorganizować paradę przeciwników krzyża, a 2 lata na paradę giejów nie wystarczą, to widocznie NIE MA ZAPOTRZEBOWANIA na paradę równości. Poza tym parada równości ABSOLUTNIE NIE MOŻE odbywać się pod egidą polityków - czy to z PO (HGW) czy SLD (Kalisz) czy PiS albo innej ABC. To jest PARADA GEJOSTWA, a nie wiec partyjny. Jak np. ja miałbym przyjść na paradę równości, skoro komuchami i bolszewikami się brzydzę????
 
sebastic - 2010-08-04 23:57:03
Artykuł bardzo interesujący. Dużo w nim słusznych uwag. Już rok temu sam pisałem, że jeśli parady w Waw nadal będzie organizował ten dziwny twór zwany Fundacją Równości, to nic z tego dobrego dla nikogo (poza organizatorami oczywiście) nie wyniknie..

Ja widziałem tegoroczną paradę oczami uczestnika, nie znałem kulisów organizacyjnych. Powiem tak - spodziewałem się totalnej porażki, nikłej frekwencji, jakiegoś kolejnego smutnego i zaangażowanego w polityczne hasła pochodu pierwszomajowego.. Byłem jednak dośc miło zaskoczony. Było karnawałowo i w końcu bez smutnego nadęcia. Było naprawdę dużo ludzi. Momentami trudno było ogarnąć oczami ten tłum i zorientować się, gdzie jest koniec parady. Oczywiście, 8 tys. uczestników to mało, ale jednak sukces (tak, właśnie myślę, że jednak sukces) - na miarę Warszawy i Polski ogólnie, bo nigdy wcześniej nie było takiej frekwencji na tego typu imprezach. Jeśli natomiast porównamy to z poprzednimi edycjami Europride zagranicą, no to wiadomo, chwalić się nie ma czym zbytnio.. Nie wnikam też jednak, ilu było Polaków, ilu obcokrajowców. Myślę jednak, że Polaków było znacznie więcej, gdyż zapewne udział zagranicznych gości dodał im odwagi.

Ogólnie podobała mi się też atmosfera. Była bardzo pogodna i wesoła, ludzie uśmiechnięci. Wśród stojących na poboczach nie widziałem praktycznie nikogo wrogo nastawionego. Ludzie przyglądali się paradzie z ciekawością i przyjaźnie, uśmiechali się do nas, machali rękami, dziewczyny ze smakiem podziwiały fajne męskie ciała, a ich chłopaki prężyli się tak, by i na nich w tym całym zgiełku zwrócono uwagę. Nieliczne grupki demonstrujące przeciwko były niemal niezauważalne (problem stanowili faktycznie tylko na początku, gdy blokowali skutecznie start parady). W tym roku chyba po raz pierwszy w końcu przez parę godzin człowiek mógł poczuć się naprawdę tak swobodnie, jakby nie był w Warszawie.. Cudowne uczucie!..

Temu bezpieczeństwu z pewnością pomógł wyraźnie widzoczny tłum policjantów (często bardzo seksownych). Momentami wydawało mi się, że jest ich nawet zbyt dużo.. Prawie jeden policjant na 2-3 gejów.. Widać było, że cierpieli strasznie w tych uniformach w tym wściekłym upale, ale mimo to trzeba przyznać, że zachowywali się spokojnie i taktownie.

Dla mnie największym minusem parady był czas jej trwania (raptem 2-2,5 h) oraz to, co było na jej zakończenie. Czyli wielkie NIC! Totalnie pusty Plac Konstytucji. Platformy zjechały, parę przemówień, trochę wody w sikawce dla ochłody i KONIEC. Nie wiem, czy to wina organizatorów, czy HGW, która wolała w tym czasie pielić pietruszkę na działce zamiast wspomóc paradę, ale brak jakiejkolwiek infrastruktury na końcu parady był po prostu porażką i wstydem. Tam powinna byc przecież jakaś plenerowa scena, na której mogłyby choćby zaśpiewać obecne na paradzie 2 chóry gejowskie (ich występ dzień wcześniej w Sali Kongresowej był naprawdę przepiękny i daję sobie rękę uciąć, że gdyby zaśpiewali choćby to samo jeszcze raz na plenerowej scenie, to przyciągneliby tłum ludzi, także spoza parady). Mogłyby też wystapić liczne na paradzie drag queens (a był to sam kwiat tej sztuki w Polsce! ), jacyś inni artyści gejowscy.. Mamy przecież czym sie pochwalić. Do tego brakowało jakiegoś takiego miasteczka z jakimś jedzeniem, grillem, piciem, jakimiś sklepikami z gadżetami, ksiązkami, muzyką, pamiątkami o Warszawie itp. Naprawdę, ktos przeoczył niezły biznes do zarobienia sporych pieniędzy. Ludzie więc postali parę minut, dali zarobić 3-5 okolicznym knajpom i poszli sobie do domu..

Ogólnie jednak powtarzam, że wrażenia z samej parady mam pozytywne. Moi znajomi z Holandii, którzy specjalnie przylecieli na Europride (choć już od stycznia i tak mieli zaplanowane kolejne wakacje w Polsce, które właśnie zaczynają za tydzień) też chwalili sobie udział w tym wydarzeniu. Owszem, w wywiadzie udzielonym brytyjskiej dziennikarce powiedzieli, że parada ta wygląda tak, jak w Holandii 20 lat temu, ale zaraz potem dodali, że w końcu trzeba od czegos zacząć i potem iść do przodu małymi krokami. Dlatego przyjechali wesprzeć polskich gejów. Dzięki nim także i ja oraz mój znajomy też odważyliśmy się po raz pierwszy wziąć udział w warszawskim gay pride. Dodam też, że Holendrzy ani razu niczego nie skrytykowali, nie widziałem by na coś narzekali czy krzywo patrzyli.. Widzieli protesty i katolickie banery, ale tak jak zauważyłem, traktowali to raczej jako folklor i zabawę oraz dodatkowy animusz do prezentowania gejowskiej dumy. I takie ich luźne podejście bardzo podobało mi się.

Teraz należy mieć tylko nadzieję, że za rok nie będzie gorzej. Że przyjdzie choćby tyle samo osób, co w tym roku, że może zmieni się nastawienie ludzi i samych organizatorów, a jeszcze lepiej - że zmienią się sami organizatorzy. Naprawdę, czas najwyższy rozkręcić tę imprezę, by z roku na rok rosła w siłę. Czas skończyć z marazmem i staniem w miejscu. W 40-milionowym kraju w centrum Europy naprawdę może być normalnie, tylko trzeba to sobie niestety samemu wywalczyć i wypracować. Nikt za nas niestety tego nie zrobi.

  Dro - 2010-08-04 18:59:10
Polska jest prowincją Europy , taką wsią zabitą dechami i krzyżami wiec normalne ze nikt rozsadny z Europy i swiata tu nie przyjedzie , bo po co ? Dostac kamieniem od moherow czy skinow. Nic wiec dziwnego ze zamiast miliona gejow bylo 8 tys.
Z tego co zobacztylem w tv i na necie nie bylo i tak najgorzej choc nie zobaczylem ogromnej parady , np nie bylo w ogole modeli erotycznych i tego calego swiatka show-porno -erotycznego z niezlymi cialkami
  argyreus - 2010-08-10 17:07:29
I dobrze. Bo paradowanie z gołym fiutem to jest chamstwo i zboczenie. Tak uważam, chociaż gołe fiuty i porno lubię - ale w zamknietym klubie lub w domu, a nie na ulicy. Skoro nic co ludzkie nie jest nam obce, to może jeszcze szczajmy i srajmy po bramach - albo na środku trawnika jak psy. A najlepiej byłoby, jany wszyscy zaczęli się gzić na kupę, a potem jeszcze tratować jak ostatnio na tej paradzie u Helmutów. Wtedy by był czad, nie?
  Dro - 2010-08-22 22:51:59
o matko , przeciez u helmotow jak ich nazywasz stratowali sie na paradzie techno a nie gejowskiej . poza tym modele erotyczni na paradach nigdy sie nie gzą jak to nazywasz tylko paraduja rozebrani najwyzej do pasa ale co ja bede tlumaczyc ciemniakowi co nie odroznia parady techno od gejowskiej , zreszta po wypowiedzi widac zes kiep
  Involver - 2010-07-26 18:49:12
A ja na parady nie chodzę. Żyję sobie spokojnie. Nikomu nie muszę rzucać się w oczy, ani przedstawiać się słowami "dzień dobry, jestem gejem". I jest mi dobrze. Ja nie chwalę się tym, że jestem gejem tak, jak moi sąsiedzi nie muszą do mnie mówić, że są hetero. Traktuję ludzi normalnie i tak samo jestem traktowany przez nich.
To co robią tak zwani "działacze" to nic innego, jak uprawianie polityki. Niemiec w imieniu gejów; Biedroń w imieniu gejów; Tusk w imieniu milionów Polaków; Kaczyński w imieniu milionów Polaków... Do życia nie jest nam to potrzebne, Panowie. Nie dokładajmy sobie problemów i olejmy te kłótnie, bo my dyskutujemy, a dobrze wychodzą na tym Oni - "działacze".
  Centrolewicowiec - 2010-07-26 23:27:41
Aleś Ty dziecinny w tej wypowiedzi... Twoi znajomi o których napisałeś rzeczywiscie nie musza mówić, że są hetero ale robią na codzień wszystko aby było widać, że są hetero. Przecież na pewno chodzą ze sobą za ręce po ulicy i w parku, całują się publicznie, występują wspólnie jako Państwo np. Kowalscy itp. Mają wreszcie hetero przywileje itp. Czy Ty naprawdę jestes tak slepy i nie widzisz różnicy... Rany skoro tak myślących mamy gejów to my za 50 lat nie osiągniemy tego co Niemcy czy Hiszpanie. zawsze powtarzałem nic tak ludziom nie wyprało mózgów jak komuna z kościołem katolickim razem wzięte pod rękę.
  eurypides77 - 2010-07-24 16:27:47
Przepraszam, ale mam pytanie do SDPL (partii na którą kiedyś głosowałem).

Dlaczego kandydat SDPL na Prezydenta RP zrezygnował i kazał mi głosować na konserwatywnego, zaściankowego polityka przeciwnego wszelkim postulatom ruchu GLBT, i to w pierwszej turze?

Proszę o wskazówki jak, jako osoba GLBT, mam traktować SDPL poważnie po takim zachowaniu?
  Centrolewicowiec - 2010-07-24 15:25:49
Droga Lewico nie kłócić tylko walczyć o nasze prawa pod wspólnym (!) sztandarem. Nie bądźcie podzieleni jak prawica. Pokażcie, że można inaczej. Zrozumcie, że rolą lewicy zawsze była i jest walka o prawa wszelkich mniejszości (kiedyś byli to robotnicy gnębieni w fabrykach a dziś są to między innymi ludzie z grupy LGBT ale i ludzie niepełnosprawni, kobiety, mniejszości narodowe itp. grupy). Rolą lewicy jest zawsze droga pod prąd. Lewica powinna walczyć o świeckość Państwa i mówić wszelkim organizacjom wyznaniowym na czele z Katolikami - próbującymi zagrabić tę świeckość ostre NIE. Za mało Lewica o to walczy. LEWICO OBUDŹ SIĘ I DO ROBOTY !!!! Nie zabiegajcie o popularność walczcie o prawdę i wolność każdego obywatela.
  Lewicowiec - 2010-07-25 08:34:06
Lewica nie jest podzielona, bo nie ma żadnej symetrii między SLD, które ma 15% poparcia i całą resztą, która razem nie przekracza 0,2%. Wciskaj więc te kity innym naiwnym.
  Elim - 2010-07-25 13:07:41
Tiaaa...15% procent poparcia (ciekawe, w których wyborach SLD uzyskało 15%?), tyle wystarczy by w pełni objawił się poziom arogancji działacza lewicy. Tak trzymać.
  lewicowiec - 2010-07-26 14:23:22
Cienkie musisz masz argumenty, skoro chcesz się kłócić o jeden procent. Napieralski miał prawie 14% w wyborach prezydenckich. Nałęczowianka nie była nawet w stanie zebrać podpisów.
  Elim - 2010-07-26 22:27:38
Czyli 14% a nie 15%, Napieralski a nie SLD... to jak w radiu Erewań... wszystko się zgadza tyle, że nie kupił a ukradł, nie w Moskwie a w Odessie i nie traktor a rower

Czyli mamy arogancję i manipulację ... to jeszcze SLD czy już PZPR?
Ilość komentarzy: 23
Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:

E-mail:

Treść:

Pogrubienie tekstu Kursywa Podkreślenie
Grafika:
Wpisz w okienko wygenerowaną liczbę:



Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez zarejestrowanych użytkowników oraz zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy sprzecznych z ideą portalu, działających na jego szkodę, niezgodnych z prawem oraz wulgarnych.

Nadużywanie swobody wypowiedzi oferowanej zarejestrowanym użytkownikom może doprowadzić do nałożenia na konto bana na komentarze lub jego usunięcia.


W przypadku problemów z działaniem formularza, upewnij się czy w Twojej przeglądarce włączony jest JavaScript. Wszelkie błędy w działaniu należy, wraz z opisem oraz nazwą i wersją przeglądarki, zgłaszać webmasterowi.
Free porn Movies, HD porn tube gratis porno And German porn movies HD videos. Best deuporno Videos and High Quailty Porn porn videos All Locations Supported. And German sex videos porn Fuck movies sex porn, You porn videos porn videos, Sex Videos free porn videos, i like porn videos porn Und Beste porno filme feuchte sex , germany videos frei sex , neu german porns neu pornos
RSS     RSS Top 10 OKmarket Zarabiaj z nami... Reklama Kontakt
Dzisiaj urodziny ma:
» kajot23 » mlody1703 » samotny2015 » vapiti

            Gej randki                                    

© 1997-2009 · Portal gejowo.pl · Twój portal Gej & Les